Poradniki

Zakup szkolnego NNW. Tak nie rób!

Kalendarz 07.09.2021 Aktualizacja07.09.2021

Zakup szkolnego NNW szczęśliwie coraz częściej jest traktowany przez rodziców poważnie. Nie warto przystawać na oferty dające iluzoryczną ochronę.

Przyszedłeś we wrześniu na pierwszą wywiadówkę, gdzie pośród szeregu innych spraw pojawiła się kwestia ubezpieczenia. Może salę okrążyła nawet kserówka z kilkoma wariantami sumy ubezpieczenie do wyboru. Nikt tego nie powiedział wprost, ale odnosisz wrażenie, że lepiej kupić. Drogo nie jest, w zasadzie to ta cena nieistotnym kosztem. W porządku, czemu nie, można zapomnieć o sprawie, bo w razie czego jest jakaś ochrona. Na pewno? Zakup szkolnego NNW lepiej potraktować poważniej.

W praktyce jakość ochrony może być brutalnie zweryfikowana

Uraz palca u nogi okazał się na tyle kłopotliwy, że wiązał się z unieruchomieniem nogi na blisko miesiąc. U innego ucznia doszło do złamania kości łokciowej z przemieszczeniem, co wiązało się z koniecznością podjęcia – nie darmowej przecież rehabilitacji. Rodzice obu nie zaniedbali jednak obowiązku ubezpieczenia swoich pociech. W opisanych przypadkach wypłacone zostały więc świadczenia, tak się złożyło, że identyczne, wynoszące… 90 zł. Nie, nikt się nie pomylił. Suma ubezpieczenia wynosiła w tych polisach 9 tys. zł, a uszczerbki na zdrowiu zostały ocenione jako 1-procentowe. 

Na większą sumę, bo 15 tys. zł, ubezpieczony został inny małoletni, który doznał urazu jamy brzusznej i stłuczenia nerki z zaburzeniami wydzielania. Dla ratowania jego zdrowia konieczne było tu długotrwałe leczenie. Trwały uszczerbek na zdrowiu wyniósł tu 3%, co przełożyło się na świadczenie w wysokości 450 zł. 

Wszystkie te przykłady pochodzą ze sporządzonego przed kilku laty raporty Rzecznika Finansowego. Fachowcy drobiazgowo przeanalizowali w nim szereg zagadnień dotyczących szkolnych polis NNW. Jakie wnioski wyciągnęli? Czy ubezpieczyciele w jakiś sposób oszukują szkoły i rodziców? 

Czytaj, co podpisujesz i analizuj warunki!

Jedna z konkluzji wspomnianego raportu jest następująca: działania ubezpieczycieli w przeważającej większości przypadków są zgodne z treścią zawartych umów. Najczęściej skargi wynikają z nieznajomości lub niezrozumienia treści umowy ubezpieczenia (…). Rzadziej pojawiają się też problemy związane z rozbieżnościami co do oceny skutków konkretnego zdarzenia. 

Źródło problemu co roku być może jest więc na tym wrześniowym spotkaniu. Teoretycznie korzystanie z dobrowolnych ubezpieczeń nie jest na naszym rynku rzadkością. Można jednak wątpić, czy potrafimy to robić, o czym świadczy choćby popularność stanowiących podobnie iluzoryczną ochronę pracowniczych polis grupowych.

10, 15 czy 20 tys. zł to nie wydaje się błaha kwota, a cena szkolnej polisy pozostaje przy tym niska. Często właśnie suma ubezpieczenia, to jedyna istotna informacja, jaką zdołamy uzyskać, szybko załatwiające kwestię szkolnego ubezpieczenia pomiędzy szeregiem, jak się wydaje, istotniejszych spraw. Nie rozumiemy, jak działają dobrowolne ubezpieczenia osobowe i że, o czym zresztą także przypomina wspomniany Raport RF, wysokość sumy ubezpieczenia, a co za tym idzie, świadczeń, nie jest w żaden sposób powiązana z wartością przedmiotu ubezpieczenia. Mało kto bierze do ręki dokument ze szczegółowymi warunkami.

Nie zdajemy sobie sprawy, że takie lub podobne pieniądze mogą zostać wypłacone zwykle jedynie w razie bardzo drastycznych wypadków, owocujących zgonem, albo takimi obrażeniami, że będą one kroplą w morzu potrzeb. 

Bywa też, że suma ubezpieczenia nie jest mała, jednak w razie niskiego uszczerbku na zdrowiu nie wypłaca się żadnego świadczenia, co równoważy ryzyko ubezpieczyciela. 

Czy zakup szkolnego NNW jest obowiązkowy? Które i jak wybrać?

Nie jest. Ustawa z dnia a 22 maja 2003 r. o ubezpieczeniach obowiązkowych, Ubezpieczeniowym Funduszu Gwarancyjnym i Polskim Biurze Ubezpieczycieli Komunikacyjnych nie wymienia szkolnej polisy NNW jako obligatoryjnej i nie robi tego żaden inny obowiązujący w Polsce akt prawny. Jedynym przypadkiem, kiedy zakup polisy w związku z korzystaniem z publicznych usług edukacyjnych będzie konieczny, są wyjazdy zagraniczne. Osobne regulacje, obejmujące także zakup szkolnego NNW, mogą sobie wprowadzać tylko szkoły niepubliczne – wszystko znajdziemy w umowie. 

Również Prawo oświatowe (ustawa z dnia 14 grudnia 2016 r.) nie daje żadnym organom szkoły uprawnień do wykonywania jakichkolwiek czynności związanych z zawieraniem umów ubezpieczenia na rzecz uczniów. Jest to wyłączna domena rodziców. Nikt nie ma prawa im niczego w tym zakresie nakazywać, ani nawet żądać oświadczeń o odmowie, będących subtelną formą przymusu. 

Jeśli jednak nabyliśmy już szkolną polisę NNW, nie ma to żadnego znaczenia – równolegle możemy zawrzeć inną umowę. Ubezpieczenia osobowe mogą być zwielokrotniane i ze wszystkich umów mamy prawo otrzymać pełne, przewidziane nimi świadczenia. 

Jak więc powinien wyglądać zakup szkolnego NNW? Co zawiera dobra polisa?

Tak jak w przypadku nabycia jakiejkolwiek innej dobrowolnej polisy, zakup szkolnego NNW nie powinien zaczynać się od przeglądu ofert, tylko ustalenia własnych potrzeb. Jedna kwestia to będzie suma ubezpieczenia. Powinna ona być zdecydowanie wyższa, niż to, co zapewniają zwykle polisy grupowe oferowane za pośrednictwem szkół. 

Druga to efektywny zakres. Zasadniczo szkolna polisa NNW, nawet taka licha, chroni ucznia przez cały rok. Niezależnie od tego, czy znajduje się w placówce oświatowej bądź na jakichkolwiek zajęciach. Trzeba jednak mieć na uwadze wiek ubezpieczonego i jego konkretne potrzeby. W przypadku, gdy podejmuje on szczególne rodzaje aktywności, należy jednak sprawdzić wyłączenia. Bywa, że należy do nich np. uprawianie sportu kwalifikowane przez ubezpieczyciela jako profesjonalne, tzn. w strukturach pozaszkolnego klubu. 

Rzecz jasna zawsze bardzo uważnie sprawdzamy zakres odpowiedzialności. Bywa, że został on ograniczony do przypadków enumeratywnie wymienionych w umowie czy tabeli. Wobec wysokiej sumy ubezpieczenia redukuje to ryzyko towarzystwa. 

Gdzie kupić szkolne NNW, jeśli nie w szkole?

W zasadzie niemal w dowolnym towarzystwie ubezpieczeniowym. Indywidualna szkolna polisa NNW to produkt dość powszechnie dostępny. Z reguły z możliwością rozszerzenia o wiele dodatkowych ryzyk i świadczeń. Co zawiera NNW szkolne kupione prywatnie? Pomysły ubezpieczycieli są obecnie najrozmaitsze. Włącznie z np. ze świadczeniem na wypadek naruszenia dobrego imienia w sieci, o wszelkich zdrowotnych nie wspominając. To pozwoli zbudować dokładnie taką ochronę, jaka powinna odpowiadać wszelkim aktywnościom podejmowanym przez danego ucznia w szkole i wszędzie poza nią. Rozszerzenie zakresu ochrony oczywiście sprawia, że rośnie jej cena. Nawet rozbudowana szkolna polisa NNW pozostaje jednak stosunkowo tania. Jeśli zależy nam na atrakcyjnej cenie i podstawowym zakresie, nadal właściwym wyborem jest szukanie oferty na własną rękę. Takie ubezpieczenie zawsze będzie korzystniejsze od grupowego. Większość polis oferowanych za pośrednictwem placówek oświatowych ma tylko jedną niedyskutowalną zaletę – prosty i szybki proces zakupu. Tylko czy to równoważy iluzoryczną ochronę? 

Zakup szkolnego NNW. Tak nie rób!


Autor artykułu

Redaktor portalu DobraPolisaNaZycie.pl, w którym przybliża tematykę obejmującą polisy na życie, na zdrowie, ubezpieczenia mieszkań, a także ubezpieczenia inwestycyjne. Z wykształcenia historyk, po godzinach łazik i krawiec-amator.