Poradniki

Ubezpieczenie na życie z funduszem kapitałowym. Jak to działa?

Kalendarz 19.04.2021 Aktualizacja19.04.2021

Na czym polega ubezpieczenie na życie z funduszem kapitałowym? Jakie szanse i zagrożenia się z nim wiążą? Przyjrzymy mu się.

Ten typ produktu wywoływał w minionych latach pewne kontrowersje. Nie wchodząc w szczegóły należy stwierdzić, że część winy za to z pewnością ponosili ubezpieczyciele. Był bowiem czas, kiedy usilnie starano się do niego przekonać możliwe szerokie rzesze klientów. Tymczasem, przy całej złożoności zagadnienia, jedna rzecz jest pewna ponad wszelką wątpliwość. Ubezpieczenie na życie z funduszem kapitałowym nie jest dla każdego. Więc dla kogo?

Najpierw ustalmy, czym polisa inwestycyjna jest, a czym nie jest

Nie jest odkryciem, że ubezpieczenia stanowią znakomite opakowanie dla wszelkiego rodzaju produktów inwestycyjnych. Zapewniają wszak przynajmniej częściową ochronę przed tzw. podatkiem Belki, czyli od zysków kapitałowych. Zapłacimy go dopiero w momencie wypłaty środków, co oznacza, że przez cały poprzedzający ten moment okres więcej ich będzie pracowało na nasz zysk

Zwykle składają się wtedy z dwóch elementów. Części ochronnej, tak jak w każdym innym produkcie na życie, oraz inwestycyjnej, w której zbieramy środki, które wypłacone zostaną nam na koniec umowy. I te rozwiązania mogą być różne – nie tylko fundusze kapitałowe, ale też np. lokaty w różnej postaci. Ciągle można się niekiedy spotkać z używaniem terminu „polisolokata” także w przypadku polis z UFK. Jest to nieścisłość. Scharakteryzujemy więc sobie krótko oba rozwiązania. 

Ubezpieczenie na życie z funduszem kapitałowym oznacza, że część naszej składki przeznaczana jest na cel ochronny, a część inwestowana na rynku kapitałowym właśnie. Istnieje też możliwość wpłacenia od razu większej kwoty. Kupowane za nie są jednostki uczestnictwa w instrumentach finansowych w postaci akcji czy obligacji. W trakcie można je zmieniać do woli. Jeśli wartość papierów, na które postawiliśmy my, lub fachowiec, któremu pieczę nad naszą polisą powierzono, będzie rosła, zyskujemy. Teoretycznie zyskać da się bardzo dużo, więcej niż w jakikolwiek inny szeroko dostępny sposób obracania posiadanymi pieniędzmi. Niestety, możemy też stracić. Coś za coś – będziemy liczyć na spory zysk, ale za cenę ryzyka. Są to inwestycje długoterminowe, na dziesięć, kilkanaście, czasem więcej lat. 

Polisolokata z kolei jest produktem, w którym te dodatkowe środki (wpłacone od razu) trafiają po prostu na lokatę, gdzie rosną powoli, z właściwym dla tego typu formy lokowania pieniędzy oprocentowaniem. Na koniec (nawet po np. roku, to znacznie krótsza perspektywa) otrzymujemy z powrotem pieniądze z tym niewielkim procentem. W tym przypadku ryzyka nie ma. 

Polisa z UFKPolisolokata
Czas trwania inwestycji Długoterminowa Krótko/średnioterminowa
Możliwość odstąpienia bez utraty części środkówNa koniec umowyW każdym momencie
Koszt odstąpienia przed końcem umowyZwykle wysoka opłata stanowiąca część całego kapitałuCzęść umownej kwoty, o jaką powiększony został zgromadzony kapitał.
Ryzykojest brak
Zysk niemożliwy do przewidzeniaustalony umową

Na czym polegał problem z polisami z UFK?

Można stwierdzić, że występowały co najmniej dwa. Jednym była postać z konkretnych tego typu produktów. Szeroko spotykane były przypadki, gdzie polisa inwestycyjna polisą była z nazwy, bo na ochronę przeznaczony był nieistotny ułamek wpłacanych środków. Oprócz tego niejedna konstruowana była niejednoznacznie i nieprzejrzyście. W dodatku tak, że, cokolwiek by się nie działo na rynku obracanych papierów – a niejeden ranking wyników nie wyglądał korzystnie – to na ponoszonych przez klienta opłatach i tak zarabiał tylko ubezpieczyciel. Teoretycznie mogliśmy nawet osiągać wzrost, ale z punktu widzenia klienta niwelowały go koszty zarządzania portfelem. Naliczano do tego horrendalne opłaty likwidacyjne sprawiające, że wycofanie się przed końcem umowy było niemożliwe bez utraty co najmniej dużej części środków albo niemal wszystkich. Dlaczego to wszystko było możliwe? 

Ubezpieczenie na życie z funduszem kapitałowym nie jest dla wszystkich

Tu dochodzimy do drugiego problemu: ubezpieczenie na życie z funduszem kapitałowym sprzedawane było po prostu każdemu, kogo dało się do tego przekonać, roztaczając przed nim wizję wielkich zysków. A jaką biegłość w materii produktów inwestycyjnych ma przeciętny konsument? Nawet gdyby polisy te nie były obarczone opisanymi wyżej wadami, tak czy inaczej nie są to produkty dla wszystkich. Sięganie po nie przypomnijmy, wiąże się z ryzykiem. Toteż nawet przy najkorzystniejszych dla klienta rozwiązaniach, jakie mógłby zaproponować ubezpieczyciel, nie da się wykluczyć, że rezultat okaże się dla takiego inwestora rozczarowujący. Oczywiście osiągnięcie wysokiego zysku także jest możliwym scenariuszem. 

Realia tego rynku mocno się zmieniły

Już przed kilkoma laty można było zaobserwować gwałtowny spadek wartości składek, jakie odprowadzane były na ubezpieczenie na życie z funduszem kapitałowym. Wiele zawartych przed laty umów zostało zakończonych. Nowi klienci podchodzili do tej formy inwestowania ze zrozumiałą w świetle powyższych faktów rezerwą. 

Nie znaczy to jednak, że polisa inwestycyjna zniknęła z rynku. Szereg wyroków sądowych, w tym Sądu Najwyższego, czy działanie UOKiK wpłynęły na „ucywilizowanie” tego rynku. Jedno się jednak nie zmieniło i nie zmieni. Takie polisy wymagają jeśli nie wiedzy na temat inwestowania, to choć podstawowej świadomości u klienta, z czym wiąże się tego rodzaju zakup, na czym polega produkt i jakie niesie ryzyko. Nadal nie jest więc dla każdego. Produkty tego typu, choć mniej intensywnie, nadal są sprzedawane. W sieci znajdziemy bez trudu niejeden ranking pozwalający na porównanie osiąganych przez nie rezultatów. Dość popularne jest zastosowanie ich jako rozwiązania w ramach IKE czy IKZE

Dobra polisa inwestycyjna to nadal rozwiązanie warte uwagi

Ubezpieczenie na życie z funduszem kapitałowym to nie jest złe rozwiązanie. Kluczowe jest to, by rzeczywistą bazą była realna ochrona. Element inwestycyjny natomiast poza zbieraniem kapitału może służyć podniesieniu świadczenia w ramach niej. Ryzyko można ograniczyć – zależy ono od tego, w jakie instrumenty będziemy inwestować. Polisa inwestycyjna nadal jest polisą, więc owoce naszego obracania papierami wartościowymi w razie naszego odejścia nie zaliczają się do spadku. Możemy wskazać uposażonego, któremu ubezpieczyciel wypłaci je bezpośrednio, nie będzie przy tym konieczności odprowadzania podatku spadkowego. Wszystko zatem dzieje się tak samo, jak z właściwym świadczeniem z części ochronnej. 

Uważnie przeanalizuj kartę produktu

Skończyły się czasy, gdy nieszczególnie zainteresowany inwestowaniem klient przychodził do ubezpieczyciela w zupełnie innej sprawie, a wychodził z polisą z UFK, kompletnie nie wiedząc, co mu sprzedano. Już w 2014 roku Polska Izba Ubezpieczeń przygotowała rekomendację dobrych praktyk dot. tego rodzaju polis. Cały ten dokument poświęcony jest w zasadzie jednemu. Klient, jeszcze zanim zawrze umowę ubezpieczenia musi otrzymać kartę produktu, w której znajdzie szereg istotnych informacji:

  • cel ubezpieczenia: ochronny, inwestycyjno-ochronny, czy inwestycyjny;
  • opis świadczeń;
  • horyzont czasowy, określenie, czy jest to umowa na czas określony ze wskazaniem jego długości, czy też nieokreślony;
  • sposób opłacania składki;
  • główne cechy ubezpieczenia (nie więcej niż osiem), muszą to być m.in. informacje dot. gwarancji poziomu wartości wprowadzonych środków, możliwości zmiany poziomu ochrony, dokonywania wypłat częściowych i związanych z tym kosztów, samodzielnego podejmowania decyzji o alokacji środków, wcześniejszego zakończenia i związanych z tym kosztów, indeksacji wartości składek i świadczeń;
  • ryzyka związane z ubezpieczeniem, w tym utraty części, a nawet całości środków, ograniczenia dostępu do środków, a także związane ze zmianami kursu walut. 

Szeroko opisano ponadto, jak należy informować opłatach, a także symulacjach uzyskiwanej wartości produktu z podziałem na poszczególne scenariusze. Nade wszystko, zwrócono uwagę na konieczność formułowania tych treści jasnym językiem, “niebudzącym wątpliwości przeciętnego klienta”. PIU zaleca, by nie używać branżowego żargonu czy terminów technicznych i formułować wszystko w sposób zwięzły. 

Wskazania te zostały zastosowane przez ubezpieczycieli. Należy jednak zwrócić uwagę na dwie kwestie. Nawet doskonale przygotowana karta produktu pozostaje mało użyteczna dla kogoś, kto nie rozumie tego rodzaju ofert – musimy wiedzieć, co kupujemy. Poza tym lektura jej nigdy nie zastąpi wnikliwego przeanalizowania Ogólnych Warunków Ubezpieczenia. Zresztą, zgodnie z wytycznymi PIU, powinno to być w niej podkreślone. 

Jakie ubezpieczenie na życie z funduszem kapitałowym będzie dla mnie dobre?

Szczęśliwie minęły już czasy m.in. kuriozalnych opłat likwidacyjnych, sięgających niemal całości zainwestowanego kapitału. Kwestie te nadal jednak powinny należeć do szczególnie nas interesujących. Sprawdźmy, ile wszystkie zadania związane z otwarciem i prowadzeniem rachunku będą nas kosztować. 

Druga rzecz, to poziom ryzyka, z jakim wiąże się dane ubezpieczenie na życie z funduszem kapitałowym. W każdym z towarzystw będziemy mieli do wyboru kilka wariantów. Od bardzo bezpiecznych, ale pod względem możliwego zysku nieprzewyższających zwykłych lokat bankowych, po zdolne przynieść znakomite owoce, ale i straty. 

Rzućmy okiem, jakie przykładowe polisy z UFK znajdziemy na rynku

  • Nasz największy ubezpieczyciel, a więc PZU, oferuje ubezpieczenie na życie z funduszem kapitałowym Cel na przyszłość. Jest dostępne dla osób od 18 do 65 roku życia. Przewiduje on trzy różne programy inwestowania, dla klientów o różnych oczekiwaniach w zakresie i ryzyka i biegłości w tej dziedzinie. Po 5 latach umowę można zmienić na bezskładkową. W razie naszej śmierci uposażony otrzyma wypłatę równą wartości rachunku podstawowego i powiększoną o 1% (po 65 roku życia o 0,2). Jeśli jednak śmierć nastąpi wyniku nieszczęśliwego wypadku, będzie to 50 tys. zł, a od piątej rocznicy umowy kwota ta będzie rosła o 10 tys. rocznie aż do 100.
  • Aviva oferuje polisę Nowa perspektywa, które można nabyć w wariancie ochronnym, ale także ochronno-inwestycyjnym. Aviva oferuje szeroki wybór aż dziesięciu funduszy, pozwalający wybierać pomiędzy takimi o ryzyku niskim, okresowo średnim, średnim i wysokim. Przy tym jest to polisa o wielu wariantach rozbudowy w zakresie funkcji ochronnych, zdolna zabezpieczać całą rodzinę. 
  • Compensa proponuje swoim klientom produkt Compensa Maxima, łączący aż trzy funkcje. Ochronną, inwestycyjną i budowy kapitału dostępnego na koniec umowy, która zawierana jest na minimum 10 lat, przy czym rekomendowana jej długość to 10 lat. Ubezpieczonym może być osoba w wieku od 3 miesięcy do 67 lat – czyli nabędziemy ten produkt to wieku 57 lat. Do wyboru mamy pięć wariantów ryzyka inwestycyjnego. To ubezpieczenie na życie z funduszem kapitałowym także jest dostępne z wieloma (17) rozszerzeniami zwiększającymi zakres ochrony. 
  • Ofertę inwestowania poprzez UFK znajdziemy także w Nationale Nederlanden, realizującym dawną ofertę ING. Umowę zawieramy na minimum 10 lat, potem możemy zdecydować, czy chcemy ją kontynuować. Mamy do wyboru wiele funduszy o rozmaitym ryzyku. Po dwóch latach możemy zawiesić opłacanie inwestycyjnej części składki (zostaje ochronna) na rok. 

Policz, czy ubezpieczenie na życie z funduszem kapitałowym umożliwia zysk

Podmioty oferujące ubezpieczenie na życie z funduszem kapitałowym do pewnego stopnia zdyscyplinowano. Nie zwalnia to nas jednak z konieczności samodzielnej weryfikacji zapowiedzi towarzyszących takim produktom. Powiedzmy sobie otwarcie – nie są one najtańsze. Zysk nie jest wykluczony, ale ryzyka, że zniwelują go opłaty, lekceważyć nie powinniśmy. Obowiązek informacyjny, jaki ciąży na ubezpieczycielach proponujących takie rozwiązania, nie zdejmuje z nas odpowiedzialności. Jest wprost przeciwnie – tym bardziej powinniśmy zrobić z tego użytek. Żadny opublikowany gdziekolwiek ranking nie załatwia sprawy. Nie wystarczy, że rzucimy okiem na wysokości opłat – czy takie suche procenty mówią cokolwiek szaremu konsumentowi?  

Sprawdźmy, jaki rezultat dla inwestowanej kwoty da pobranie opłaty dystrybucyjnej, a następnie opłat za zarządzanie, przy założeniu, że dana inwestycja utrzyma notowany dotąd wzrost. Takie obliczenia nie są skomplikowane. Jeśli jednak nie wiesz, jak ich dokonać, taki produkt zdecydowanie nie jest dla Ciebie, a już na pewno nie jako główna metoda pomnażania wygospodarowywanych oszczędności. Czy to znaczy, że w ogóle nie warto? Oczywiście nie. Ubezpieczenia na życie z funduszem kapitałowym wciąż utrzymują się na rynku. Mimo wszystkich głośnych medialnie burz, jakie się nad nimi rozpętały i dwóch raportów Rzecznika Finansowego, który wskazywał na nieprawidłowości w konstruowaniu takich ofert. Zatem jest na taki produkt zapotrzebowanie i być może kłopoty leżały w większym stopniu w dystrybucji, a nie w jego istocie. Najważniejsze, to dobrze wiedzieć, co nabywamy!

Podsumowanie

  • Wszelkie produkty tego typu wiążą się z możliwością większego zysku, ale i ryzykiem;
  • Są to inwestycje długoterminowe;
  • Element inwestycyjny powinien być dodatkiem do ochrony;
  • Nie należy nabywać takich polis nie posiadając choćby podstawowej wiedzy dot. inwestowania w papiery wartościowe;
  • Zawsze należy samodzielnie przeliczyć możliwe rezultaty inwestycji. 
Ubezpieczenie na życie z funduszem kapitałowym. Jak to działa?


Autor artykułu

Redaktor portalu DobraPolisaNaZycie.pl, w którym przybliża tematykę obejmującą polisy na życie, na zdrowie, ubezpieczenia mieszkań, a także ubezpieczenia inwestycyjne. Z wykształcenia historyk, po godzinach łazik i krawiec-amator.