Poradniki

Oszczędzanie na emeryturę. Nie w skarpecie!

Kalendarz 14.09.2021 Aktualizacja07.09.2021

Oszczędzanie na emeryturę to konieczność wynikająca z konstrukcji naszego systemu emerytalnego. Na skutek okoliczności ekonomicznych zadanie to stało się ściśle indywidualnym.

W sprawie systemu emerytalnego możemy przedstawić dwie wiadomości: dobrą i złą. Dobra jest taka, że nic nie wskazuje na to, by ZUS miał kiedykolwiek upaść. Wcale nie jest tak, że jest on, jak można by sądzić, w stanie jakiejś agonii. Zła jest taka, że to wcale nie oznacza, że wypłaci nam godną emeryturę. To nie wynika z jakichkolwiek jego problemów. Jest więc czego się bać. Oszczędzanie na emeryturę należy realizować także samodzielnie i dobrze się zastanowić, w jaki sposób to robić. 

Przypomnijmy: filary naszego systemu emerytalnego są trzy! 

W porządku – to, jak należy traktować drugi, trudno w tym momencie powiedzieć. OFE mają zostać już definitywnie zlikwidowane. Nawet jeśli władze nic by z tym jednak nie zrobiły, to znikną samoczynnie za sprawą samego mechanizmu tzw. suwaka. 

Tak czy inaczej, w systemie pozostaje nam jeszcze filar pierwotnie określony mianem trzeciego. Wydaje się, że jego istnienie niespecjalnie przebiło się do świadomości wszystkich zainteresowanych. Po części jest to zrozumiałe. W momencie wdrażania reformy próbowano go zbudować w sposób zbliżony do rozwiązań spotykanych w państwach zachodnich. Nie ogłaszano wszem i wobec, że każdy musi zacząć budować sobie mały własny fundusz emerytalny (zresztą, w tamtych ciężkich czasach…) tylko zmodyfikowano PPE. Pracownicze Plany Emerytalne wedle ustawy z 1997 roku miały być zasilane przez samych pracowników, ich zainteresowanie było jednak nikłe.

Trzy lata później odprowadzanie składek podstawowych złożono więc na karb pracodawcy. Problem jest jednak taki, że trzeba go mieć. Dobrze byłoby jeszcze, by nie był on np. liczącym każdy grosz drobnym przedsiębiorcą. Pewnym miejscem zatrudnienia nie były też dawne przedsiębiorstwa państwowe, upadające po latach nierównej walki z nową rzeczywistością, zduszone popiwkami, dywidendami od majątku, odcięciem od kredytowania, itd… wiemy jak było. Stąd w kolejnych latach w systemie pojawiły się IKE i IKZE. To indywidualne oszczędzanie na emeryturę miało być podstawowym sposobem budowania III filaru. 

Inflacja jest naturalnym zjawiskiem. Nigdy nas nie opuści 

Rozwojowi gospodarczemu towarzyszy wzrost zamożności konsumentów, cieszących się coraz większą siłą nabywczą. Ci naturalnie korzystają z niej chętnie, a rosnący popyt przekłada się na rosnące ceny. Może być też oczywiście na odwrót, a więc to nienadążająca z nim podaż winduje ceny. Inflacja miewa zatem dwa źródła i jest całkowicie naturalnym zjawiskiem towarzyszącym życiu gospodarczemu od samego zarania zorganizowanych społeczeństw. Póki nie przekracza 3 bądź 4%, nie ma powodów do niepokoju. Zerowa oznacza stagnację, przekraczająca 10% każe się martwić recesją.

Pieniądze to rodzaj ekonomicznego krwiobiegu – nie są celem samym sobie, muszą krążyć. Są ekwiwalentem pracy i dóbr. Nie zbudujemy z nich mostu, nie wyprodukujemy z nich lokomotywy czy czołgu, ani ich nie spożyjemy. Musi odbywać się za nie realna praca. Lemiesze muszą przerzucać materiał, kominy muszą dymić, obrabiarki skrawać, pola rodzić plony, komputery działać i tak dalej. Ich doraźna wartość nie jest rzeczą ostateczną, jakkolwiek oczywiście nadmierna inflacja, a także deflacja mają dla gospodarki skutki negatywne. 

W bliższej perspektywie bez pieniądza o w miarę stabilnej wartości trudno sobie wyobrazić posługiwanie się nim. Nie mówiąc o jakichkolwiek większych przedsięwzięciach. Mówimy jednak o perspektywie bardzo odległej. Mało tego – im odleglejszej, tym lepiej, bo łatwiej nam będzie uzbierać środki, dzięki którym emerytura nie musi oznaczać wegetacji. Nie potrzeba więc żadnych ekonomicznych kataklizmów, by z owoców naszej ciężkiej pracy oskubał nas po prostu mijający z wolna czas. Sprawmy więc, by, przeciwnie, on też pracował dla nas!

Oszczędzanie na emeryturę. Wszystko jest lepsze od przysłowiowej skarpety

Może prawie wszystko – pomysłów na inwestowanie może być wszak wiele. Jeszcze przed ponad dekadą mało kto zadawałby sobie np. pytania o zasadność inwestowania w kryptowaluty. Jednak nawet bardziej poważne pomysły mogą wiązać się w najlepszym razie z dużymi emocjami (np. wbrew pozorom bardzo zmienne złoto). Jeśli dana dziedzina naprawdę nie jest nam obca i solidne podstawy ma przeświadczenie, że właśnie ona zabezpieczy efekty naszej pracy, a nawet je pomnoży, próbujmy.

Dla większości drobnych „ciułaczy” zaczynających od zera podstawowymi narzędziami będą jednak te kapitałowe. Cel emerytalnym jest takim, dla którego ustawodawca przewidział nawet zwolnienie z odprowadzania podatku od zysków kapitałowych. Służą temu rachunki IKE i IKZE, stanowiące opakowanie dla różnych metod inwestowania. Podatek Belki nie dotknie nas także w przypadku produktów ubezpieczeniowych, które przy okazji mogą zapewnić nam długoletnią ochronę. 

Oczywiście w środowisku niskich stóp procentowych możemy mieć obawy o to, jak owocne będzie takie oszczędzanie na emeryturę. Cóż może znaczyć np. 2% zysku? Sprawdźmy. 

Odkładajmy przez 20 lat 200 zł miesięcznie. Wpłacimy 48 tys. zł. W sumie jednak na koniec na naszym rachunku zostanie ponad 59 tys. Jeśli nawet więc zdarzy się, że nie uciekniemy przed inflacją, to zdecydowanie mniej na niej stracimy. Nie warto?

Oszczędzanie na emeryturę. Nie w skarpecie!


Autor artykułu

Redaktor portalu DobraPolisaNaZycie.pl, w którym przybliża tematykę obejmującą polisy na życie, na zdrowie, ubezpieczenia mieszkań, a także ubezpieczenia inwestycyjne. Z wykształcenia historyk, po godzinach łazik i krawiec-amator.